All posts in InDesign tips

Wiedząc już jak umieszczać zdjęcia w Indesignie, zajmiemy się podstawami przygotowania ich do druku. Pierwszą rzeczą o której należy pamiętać to kolory. Zdjęcia wypuszczamy w CMYK bądź w skali szarości, gdy publikacja jest czarno-biała. Klient zwykle przysyła RGB. Przeglądając złożoną książkę, czasopismo lub skład gazety, którą chcemy przygotować do druku, klikamy w Indesignie na zdjęcie lewym przyciskiem trzymając wciśnięty alt. Zdjęcie otwiera nam się w photoshopie (można ustawić by photoshop domyślnie otwierał jpg).

Ustawienie Dot gain – przyrost rastra

Przed pracą musimy wiedzieć na jakim papierze zdjęcie będzie drukowane. Od tego zależy ustawienie przyrostu rastra (dot gain – parametr odpowiadający za rozlewanie się rastra po powierzchni papieru) i nasycenia koloru (suma kolorów CMYK w danym punkcie). Odpowiednie opcje są w Photoshopie – Edit->Color Settings. Klikamy CMYK i z rozwijanego menu wybieramy gotowe ustawienie bądź Custom CMYK, gdzie sami ustawiamy pożądaną wartość:

1) Gazety:

a) Dot gain = 25%

b) Maksymalne nasycenie kolorów nie powinno być większe niż 240%.

Rozdzielczość minimalna dla zdjęć: kolor 220 dpi, b&w 170 dpi

2) Pozostały druk

a) Dot gain = 15-25% (im gorsza jakość papieru, tym wyższy dot gain)

b) 300%

c)  Rozdzielczość minimalna dla zdjęć: kolor 240 dpi (zalecana 300 dpi)

Zanim jednak dokonamy konwersji warto najpierw poprawić podstawowe mankamenty zdjęcia.

Rozmiar zdjęć

image-sizePracę zaczynamy od ustawienia rozmiaru (Image->Image Size), sprawdzamy szerokość zdjęcia w Indesginie (uwaga na zdjęcia przykadrowane! Trzeba sprawdzić rzeczywistą wielkość) i jest to nasza minimalna wartość, zakładając że wszystko jest proporcjonalne. Rozdzielczość to 300 dpi. Zabawa zaczyna się w momencie, gdy zdjęcie jest za małe. Odklikujemy opcję resample image, podajemy wartość minimalną szerokości i widzimy ile nam brakuje dpi. W skrajnych przypadkach podciągamy jedynie do 240 dpi.

 

Korekcja koloru

levelsKolejna rzecz to korekta poziomów koloru (Image->Adjustments->Levels ctrl+l). Mając dobre kolorystycznie zdjęcie należy sprawdzić czy jest odpowiednio jasne i w razie czego przesunąć w lewo środkowy suwak Input Levels. Przy słabej kolorystyce zdjęcia musimy zaznaczać punktowo fragmenty zdjęcia do poprawy i je modyfikować. Często usuwany jest również nadmiar czerwonego koloru z twarzy. Najlepiej robić to już po konwersji do CMYK. Po zaznaczeniu (Brush tool + Qucik Mask) obszaru, włączamy levele, przekładamy kanał na magenta i podsuwamy w lewo środkowy suwak.

 

Wyostrzenie

unsharp-maskTo ostatnia rzecz przed konwersją do CMYK. W panelu (Filter->Sharpen->Unsharp Mask) maski opcją Amount zwiększamy siłę wyostrzenia – im lepsze zdjęcie tym większe wyostrzenie. Opcja Radius również zwiększa promień wyostrzenia, a Threshold a próg im większy tym bardziej ogranicza.

Na koniec pozostaje zamiana na CMYK: Image -> Mode -> CMYK i zapis zdjęcia. Przy jpg trzeba uważać by nie było ustawionej kompresji. Przy tiff zapisujemy z kompresją LZW.

Nie samym składem tekstu dtpowiec żyje. Czasem w nasz idealny świat wdzierają się mapy bitowe 🙂 Co zrobić by ich wygląd nie popsuł nam książki, czy też gazety? Oto pierwsza część podstaw, w drugiej omówimy przygotowanie zdjęcia do druku.

Po pierwsze musimy sobie uzmysłowić, że klient często będzie je zmieniał, dlatego warto je przygotowywać do druku w ostatnim etapie pracy. Indesign przechowuje tylko podgląd zdjęcia, źródło znajduje się w pliku tiff, jpg, psd. Odradzam używania eps, png – te pliki niosą pewne zagrożenia – zdarza się zawieszanie Indesigna, problemy z generowaniem pdf. Pomiędzy jpg, a tiff w jakości nie ma w zasadzie różnicy, należy pamiętać tylko o zapisie jpg bez kompresji. Natomiast w tiffie polecam kompresję LZW, która nie powoduje obniżenia jakości. PSD używamy przy wyciętych obrazkach – tiff zawsze wrzuca się z białym tłem, w psd tło jest przezroczyste.

Umieszczanie zdjęć

Przede wszystkim unikajmy wszelkiej grafiki osadzonej – nie mamy nad tym kontroli, pewniej jest by każda grafika miała łącze czyli źródło (zdjęcie umieszczamy poprzez ctrl+d lub przeciągnięcie do Indesigna z programu do obsługi plików). Łącza powinny być ponazywane nie powtarzającymi się nazwami, aby w razie otwierania na innym komputerze nie podmieniły się niewłaściwie. Po kliknięciu lewym przyciskiem z alt w Indesignie, zdjęcia otwierają się w Photoshopie.

Jakie zagrożenia w Indesignie?

  • uwaga na skalowanie zdjęcia z zadanym obrysem – zmienia się się wraz ze skalowaniem i z 1 pkt po zmniejszeniu może się okazać że obrys ma 0,2 pkt.
  • uwaga na zadawanie obrysu do zdjęć które mają ustawione oblewanie – powoduje to wyłączenie oblewania tekstu
  • uwaga na zdjęcia z oblewaniem – zmiana rozdzielczości w Photoshopie, czy też nawet konwersja koloru – powoduje większe lub mniejsze przesunięcia tekstu
  • zbytnie powiększenie zdjęcia w Indesignie, którego nie udźwignie źródło. Dobrze obserwować efektywne ppi (zaznaczenie zdjęcia i rozwinięcie palety łącza), które pokazuje realną rozdzielczość. Minimalna do druku to 240 dpi, optymalna 300 dpi.
  • nie zamienienie źródeł na CMYK. Wprawdzie Indesign konwertuje w pdf zdjęcia do CMYK, ale kontroli nad tym co otrzymamy nie mamy.

Paleta łącza

Jest to lista umieszczonych grafik. Warto zwrócić uwagę:

  • czerwony wykrzyknik – zdjęcie nie ma źródła
  • żółty trójkąt – zdjęcie nieuaktualnione – trzeba kliknąć uaktualnienie pojedynczego bądź wszystkich plików
  • go to link – klikając przenosimy się od razu do łącza
  • Panel Options – ustawiamy przydatne rzeczy do wyświetlania w panelu – np. tryb koloru zdjęcia

 

 

sklad raportu

Skład raportu to wykonanie specyficznej publikacji, w której oprócz łamania tekstu książki należy często wykonać wiele wykresów, rysunków, mapek. Gdy są one przygotowane porządnie i nie ma czasu na ich dokładne odwzorowanie wgrywamy je do Indesigna jako obrazek. Często jednak klient życzy sobie by wykonać je od nowa – daje to możliwości ujednolicenia czcionek, kolorów, rozmiarów wykresów. Cały raport wygląda wtedy jednolicie i porządnie.

Aby wycenić skład raportu – zapytaj.

Jakie źródła do wykresów?

Najlepiej gdy klient dostarczy wykresy w excelu – możemy wtedy skopiować jego kształt i wkleić do Illustratora, a potem do Indesigna – dzięki temu mamy krzywe, które wyjdą idealnie w druku i możemy je dowolnie edytować. Gdy nie mamy źródeł zostaje nam odtworzenie wykresu na podstawie obrazka – to na pewno utrudnia idealne odwzorowanie i sprawia skład DTP bardziej czasochłonnym.

Skład raportu – wykresy kołowe

Wykresy kołowe najlepiej przygotować w Illustratorze – dociskamy narzędzie Column Graph Tool (J) i wybieramy Pie Graph Tool. Rysujemy okrąg i wpisujemy wartości – a resztę robi automat. Efekt pracy najlepiej przekleić do Indesigna i wygodnie edytować po rozgrupowaniu, albo przy użyciu narzędzia do ścieżek – kolory, obrót.

Skład raportów – odwzorowanie wykresu liniowego

Poniżej przedstawiam mały tutorial szybkiego odwzorowania wykresu liniowego na podstawie wzoru.

  1.  Skopiowanie wzorca z excela do Illustratora a potem Indesigna – patrz krok 1
  2. Usuwamy w Indesignie wszystko co niepotrzebne i czasochłonne do zrobienia i oczywiście to co można skopiować łatwo ze wzorca (szare tło, podziałki) – krok 2
  3. Kopiujemy z powrotem do indesigna by ustawić szerokość słupków jednocześnie wkopiowujemy poniżej wzorzec i przeciągamy linie z boku (ctrl+r) by widzieć grubość – kolumnę zaznaczamy – poszczególne elementy z shiftem – strzałką selection tool i ustawiamy do linii. Grubość ustawiamy na pasku pisząc 9 mm – krok3
  4. Strzałką selection tool (A) modyfikujemy kreski – węzły ustawiamy na środku (klikam z shiftem na węzeł) – krok 4
  5. Kopiujemy z alt kwadraciki ze wzorca – pierwszy z dołu, a reszta jeden po drugim – krok 5
  6. Usuwamy wzorzec z Indesign i kopiujemy gotowy wykres do Indesign – krok 6
  7. Usuwamy ze wzorca w Indesignie środek zostawiając podziałkę – krok 7
  8. Przesuwamy podziałkę na dół i wszystko gra – nie trzeba już nic ustawiać pozostaje jedynie dostosowanie kolorów i naniesienie liczb na słupki.
    Legendę też biorzemy z oryginału i dostawiamy zielony kwadrat.

Czas wykonania ok 10-15 min.

 

Dzisiejszy mój wpis opisze skuteczną metodą usuwania wiszących spójników: z, a, w itp. w Indesignie.

1. Zaczynamy od stworzenia stylu znakowego z atrybutem no break:

  • Wybieramy: Characters styles (style znakowe)
  • New character style
  • W zakładce General ustawiamy nazwę stylu np. nb (no break)
  • W zakładce Basic Character Formats zaznaczamy opcję No break – bez dzielenia
  • Zatwierdzamy – ok

2. Ustawiamy usunięcie spójników w stylu akapitowym:

  • Przechodzimy do Paragraphs styles – style akapitowe
  • Kilkamy interesujący nas styl prawym przyciskiem i z rozwijanego menu wybieramy edytuj
  • Przechodzimy do zakładki GREP style
  • Kilkamy New GREP Styles
  • Kilkamy Apply Style i z rozwijanego menu Apply style wybieramy wcześniej utworzony styl znakowy – nb
  • Do zakładki To text wklejamy ten ciąg znaków – bez spacji na początku i końcu: (\b)(a|i|o|u|w|z|A|I|O|U|W|Z)(\b\s)
  • Zatwierdzamy- ok

Teraz wszystkie wiszące spójniki są automatycznie usuwane i dotyczy to również nowego tekstu wklejanego do tego stylu. Skład książki od razu jest łatwiejszy 🙂

 

 

Dla wszystkich zajmujących się składem DTP problemem są pojawiające się nowe wersje programów i brak kompatybilności. Read more…