pozycjonowanie ikona

Czynnikiem, który ma coraz większe znaczenie w pozycjonowaniu jest szybkość ładowania strony. Szybsza strona oznacza wyższe pozycje – google uznaje za istotną rolę użyteczności stron dostarczanych użytkownikom, zwłaszcza przy coraz częstszych wyszukiwaniach mobilnych. Szybkość swojej strony można sprawdzić narzędziami:

Czytaj dalej

Copywriter darmowe zdjęcia

Jak zwiększyć zauważalność tekstu w sieci?

Copywriter darmowe zdjęciaSam tekst – choćby był najwyższej jakości – to nie wszystko. Każdy artykuł na pierwszy rzut oka wygląda przecież jak wszystkie inne treści – jest zlepkiem literek i akapitów. Co zrobić, by pośród tysięcy innych w sieci, to właśnie nasze dzieło rzuciło się w oczy i przyciągnęło uwagę internautów? Zauważalność tekstu na tle innych jest niezwykle ważna zarówno dla blogerów, pragnących wypromować swoje strony, jak i dla copywriterów tworzących content marketing. Najprostszym sposobem na zwiększenie popularności wpisu jest dodanie do niego zdjęcia, które będzie wiązać się z tematyką artykułu. Z wielu badań wynika, iż to właśnie obrazki i fotografie przykuwają największą uwagę – warto umiejętnie wykorzystać tę możliwość. Tutaj jednak pojawia się kwestia, z którą wiele osób ma problem, bądź o której po prostu nie wie, a mianowicie to, jakie zdjęcia możemy wykorzystać w swoim wpisie.

Zdjęcia pomagają również ulepszyć naszą stronę pod kątem optymalizacji i seo – odpowiednio zoptymalizowana grafika pomaga w podniesieniu pozycji strony.

Zdjęcia na bloga – skąd można pobrać bez konsekwencji?

Większości wydaje się, że wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło, pobrać zdjęcie, a następnie umieścić je w swoim tekście – bo przecież skoro są ogólnodostępne, to właśnie po to, byśmy mogli z nich korzystać. Otóż nie – i niestety nadal niewielu internautów zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogą ich czekać za takie postępowanie. Chodzi o prawa autorskie do fotografii – wbrew pozorom podanie źródła zdjęcia także nie rozwiązuje sprawy, mimo takiego przekonania wśród ogółu. Powiada się, iż to, co nie jest wyraźnie zabronione – jest dozwolone. Jednak nawet jeśli autor danej fotografii nie zaznacza na swojej stronie wyraźnie, że nie pozwala wykorzystywać jej zawartości – tak czy tak nie powinniśmy tego robić. Lepiej napisać do autora interesującego nas dzieła z pytaniem o zgodę na wykorzystanie zdjęcia – brak przychylności wobec prośby zdarza się niezwykle sporadycznie, najczęściej zaś autor cieszy się, że jego dzieło komuś się podoba. Jednak jeśli niekoniecznie chcesz korzystać z takiej formy pozyskiwania materiałów – skorzystaj z alternatywnej metody, jaką są banki zdjęć.

Legalnie i za darmo – najlepsze banki zdjęć

Banki zdjęć to nic innego, jak serwisy, w których gromadzone są zdjęcia do dowolnego użytku -zarówno prywatnego, jak i komercyjnego – co oznacza, że zamieszczone tam fotografie można wykorzystać gdzie się chce, bez żadnych konsekwencji. Ich autorzy bowiem zrzekają się praw autorskich, dzięki czemu mamy pełną dowolność. Gdzie zatem szukać legalnych, bezpiecznych zdjęć na bloga czy do wpisu copywriterskiego? Oto lista dziesięciu najpopularniejszych miejsc:

  1. Pixabay.com

To serwis, w którym znajduje się dużo rozmaitych zdjęć. Wystarczy wpisać w pasek wyszukiwania hasło (w języku polskim bądź angielskim), by uzyskać całkiem sporą listę, bardzo dobrych jakościowo fotografii. W zależności od tematyki, zdjęć może być nawet na kilka podstron. Serwis ten jest całkowicie darmowy.

  1. Freeimages.com

Serwis ten oferuje kilkaset tysięcy zdjęć, które wyszukiwać możemy wpisując dane hasło, bądź po kategoriach. Free Images to także baza darmowych zdjęć, jednak ma małe utrudnienie: by pobierać zdjęcia w dużej rozdzielczości, należy założyć konto w serwisie.

  1. Unsplash.com

Znajdują się tutaj zdjęcia wyśmienitej jakości. Podobnie jak w przypadku poprzedników, wystarczy wpisać hasło w pasek wyszukiwania, by otrzymać oszałamiające wyniki. Jedyny minus serwisu polega na tym, iż bezpłatnie możemy pobrać tylko 10 zdjęć co 10 dni – jednak ich jakość skutecznie rekompensuje tą niedogodność.

  1. Kaboompics.com

To kolejny serwis oferujący zdjęcia wysokiej jakości. Wyszukiwanie fotografii możliwe jest dzięki podziałowi na kategorie, albo wpisania hasła. Co ciekawe, jest to serwis prowadzony przez jedną osobę i to tylko jej zdjęcia znajdują się w serwisie. Niech to jednak nikogo nie zraża, bowiem to bank naprawdę dobrych fotografii.

  1. Flickr.com

Flickr oferuje także możliwość korzystania z darmowego zbioru zdjęć – drobna komplikacja polega wyłącznie na tym, że aby móc skorzystać z tej opcji, trzeba zaznaczyć wyszukiwanie z licencją Creative Commons. Wówczas zyskujemy sporo świetnej jakości zdjęć do dowolnego wykorzystania.

  1. Morguefile.com

To jeden z najstarszych i najpopularniejszych serwisów z darmowymi zdjęciami. Pozwala on na wykorzystywanie zdjęć zarówno w celach osobistych, jak i komercyjnych.

  1. Raaaw.com

To bardzo bogaty serwis, w którym właściwie każdy znajdzie coś dla siebie. Wyszukiwanie interesujących nas fotografii ułatwia podział na kategorie i tagi, znajdujące się u dołu strony.

  1. SplitShire.com

Serwis ten jest dość często aktualizowany, co jest jego niewątpliwie największą zaletą. Wyszukiwarka zdjęć działa bardzo sprawnie, a zdjęcia są naprawdę dobrej jakości.

  1. Picjumbo.com

Zdjęcia podzielone są tutaj na tematyczne kategorie, a także są bardzo dobrej jakości. Serwis ten pozwala na wykorzystywanie zdjęć zarówno na użytek własny, jak i komercyjny.

  1. Imcreator.com

To baza zdjęć oferująca zarówno pojedyncze fotografie, jak i tekstury, ikonki, a nawet grafiki. Do serwisu tego zdjęcia dostarcza ponad 1000 użytkowników, zaś wszystkie można wykorzystać także w celach zarobkowych.

Copywriting blog

Copywriter i copywriting – co to jest?

copywriter ikonaJeśli jesteś w miarę aktywnym użytkownikiem Internetu, nieraz spotkałeś się zapewne z terminem copywriter. W dowolnym tłumaczeniu słowo to kojarzy się z kimś kopiującym coś, a jednocześnie piszącym, tworzącym. Copywriting jednak nie ma nic wspólnego z dublowaniem treści bądź przepisywaniem czegoś – wręcz przeciwnie! Kim więc jest copywriter i na czym polega jego praca? Najprościej mówiąc – jest to osoba zajmująca się tworzeniem treści: najczęściej tekstów i sloganów reklamowych – nie tylko tych publikowanych w sieci, ale także w prasie, radiu, telewizji oraz na ulotkach i broszurach reklamowych. To zawód, w obręb którego wchodzi dość sporo – stanowisko to łączy w sobie bowiem obowiązki (i wymaga przy tym umiejętności) redaktorskich, dziennikarskich oraz marketingowych. Copywriter kojarzy się przeważnie z pracownikiem agencji reklamowej, jednak jest to skojarzenie dość niesprawiedliwe względem tego, czym naprawdę się zajmuje. W praktyce bowiem uczestniczy on w całym procesie tworzenia materiału w różnych miejscach: począwszy od ustalenia oprawy graficznej, poprzez tworzenie tekstów, a nawet pisanie scenariuszy filmów reklamowych aż do radiowych spotów. Copywriter może pracować w agencji marketingowej, ale także w wydawnictwie bądź jako wolny strzelec – podejmując się pojedynczych zleceń.

Czy każdy może zostać copywriterem?

Co jest najważniejsze w pracy copywritera? Przede wszystkim predyspozycje – wykształcenie kierunkowe, takie jak dziennikarstwo, filologia polska czy studia związane z marketingiem i reklamą mogą pomóc w tym zawodzie, lecz bez określonych umiejętności nie ma dobrego copywritera. Przede wszystkim trzeba biegle i bezbłędnie posługiwać się językiem, w jakim tworzy się tekst (oraz znać pewne jego schematy), a także bezbłędnie przełożyć myśli na słowo pisane. Umiejętność pracy pod presją czasu to kolejna cecha, bez której ciężko być skutecznym copywriterem – niejednokrotnie trzeba błyskawicznie reagować na działania konkurencji bądź wywalczyć dla siebie zlecenie. To branża, w której kreatywność i lotność umysłu są najważniejszymi cechami. Obok copywritera tworzącego wysokiej jakości treści, istnieje także zawód seo – copywritera. Tym różni się on od samego copywritera, iż tworzy takie treści na strony internetowe, których zadaniem jest poprawienie pozycji danej strony w wyszukiwarkach.

Jak zacząć i gdzie szukać zleceń?

Do tego, by zostać copywriterem, droga nie jest wcale ani długa, ani wyboista. Najtrudniejsze są początki, a więc znalezienie sposobu na to, jak przebić się wśród konkurencji (a tej, zwłaszcza w seo – copywritingu, nie brak) i dać się zauważyć, a następnie uczynić swoje nazwisko znaczącym w branży. Na starcie najłatwiej zacząć właśnie od seo – copywritingu, pisząc proste i średniej jakości tak zwane precle – a więc teksty pisanie głównie po to, by zobaczyły je roboty Google. W takich treściach nie jest ważna jakość, a fraza kluczowa dla danej strony. Oprócz precli początkujący seo – copywriter zajmuje się także pisaniem tekstów na blogi zapleczowe (prowadzące do strony Klienta), a także opisów do katalogów. Zarobki na początku nie będą oszałamiające – pierwsze kilka, czy nawet kilkanaście miesięcy to czas głównie na zdobywanie doświadczenia i poznawania charakterystyki zawodu – wtedy bardziej dorobisz niż zarobisz. W sieci istnieje kilka stron, na których można zaprezentować swoją twórczość – pokazać bloga, napisać przykładowy tekst, walczyć o zlecenia. Kilka najpopularniejszych miejsc w sieci dla freelancerów to na przykład: freelancer.com, getak.pl, inclick.pl oraz oferia.pl. Jeśli poczułeś, że to zajęcie dla Ciebie – spróbuj od razu!

Dla wygody naszych klientów uruchomiliśmy nowe połączenie telefoniczne – stacjonarne. Pozwoli na lepszą jakość rozmów oraz niższą cenę połączeń dla osób posiadających płatne rozmowy. Można korzystać z niego w godzinach od 8-16-tej. Numer to: 12 31-44-998

Sprawdź jak możesz się z nami skontaktować.

pozycjonowanie ikona

Od 2,5 roku pozycjonowanie przeszło małe trzęsienie ziemi – masy linków i byle jaka treść i wygląd strony przestały się liczyć. Jednak Google na tym nie poprzestało, ewolucja trwa ciągle. Oto przegląd czynników, które w 2015 r. odgrywają coraz mniejszą rolę, a przy przesadzie mogą zaszkodzić pozycjom strony w SERP (Search Engine Results Page).

Zdeprecjonowane i mało istotne faktory wpływu na pozycję

Linki

1) Słowa kluczowe w anchorach linków do strony. Niegdyś automaty spamowały tysiącami linków z powtarzającymi się anchorami exact match (dopasowanie ścisłe np. dla strony o fryzjerze w Krakowie fraza exact match to Fryzjer Kraków), następnie za takie coś można było otrzymać filtr, ale zawsze jakiś procent linków z anchorem ze słowem kluczowym w nazwie miał znaczenie. Obecnie wpływ tego czynnika jest zerowy.

2) Stosunek linków no-follow do ogólnej liczby linków. Różnicowanie linków z atrybutem no i do follow nie ma większego znaczenia.

3) Wiek linków. Dawno zdobyte odnośniki nie wpływają dodatnio na pozycję strony – ważniejsza jest duża liczba i jakość linków

Faktory techniczne

1) Flash na stronie. Tutaj akurat sytuacja mało się zmieniła – animacje flash przeszkadzają w osiągnięciu wysokich pozycji.

2) Słowo kluczowe w domenie. Wg searchmetrics utraciło pozytywny wpływ na pozycję.

3) Domena .com. Nie ma wpływu na pozycję.

Faktory UX – użytkownicy

1) Reklamy Adsense i Adlinks na stronie. Nie mają znaczenia

2) Materiał wideo na stronie. Nie pomaga uzyskać wyższej pozycji

Strona

1) Słowo kluczowe w linkach wychodzących. Generalnie unikajmy większej ilości linków wychodzących ze strony.

2) Słowo kluczowe w opisie. Ja bym mimo wszystko umieścił :)

Informacje podane za searchmetrics.com.

Skład tekstu po angielsku (skład tekstu po ang. – typesetting) nie różni się właściwie wiele od składu DTP po polsku. Istnieje jednak kilka rzeczy na które trzeba zwrócić uwagę.

 

1. Dzielenie wyrazów

Oczywiście ustawić musimy język angielski, w przeciwnym razie słowa będą się dzielić nieprawidłowo.

Dzielenie przy składzie po angielsku

2. Cudzysłowy

W języku polskim występuje dolny otwierający i górny zamykający, natomiast w języku angielskim oba są górne.

Cudzysłowa - skład po angielsku

3. Pisownia przypisów

W przeciwieństwie do języka polskiego, gdzie prawidłowy jest zapis numeru przypisu przed przecinkiem czy kropką (1,), w języku angielskim wstawiamy go po: ,2

4. Pierwsze akapity

Powszechnym zwyczajem jest brak wcięcia w pierwszym akapicie.

Wiedząc już jak umieszczać zdjęcia w Indesignie, zajmiemy się podstawami przygotowania ich do druku. Pierwszą rzeczą o której należy pamiętać to kolory. Zdjęcia wypuszczamy w CMYK bądź w skali szarości, gdy publikacja jest czarno-biała. Klient zwykle przysyła RGB. Przeglądając złożoną książkę, czasopismo lub skład gazety, którą chcemy przygotować do druku, klikamy w Indesignie na zdjęcie lewym przyciskiem trzymając wciśnięty alt. Zdjęcie otwiera nam się w photoshopie (można ustawić by photoshop domyślnie otwierał jpg).

Ustawienie Dot gain – przyrost rastra

Przed pracą musimy wiedzieć na jakim papierze zdjęcie będzie drukowane. Od tego zależy ustawienie przyrostu rastra (dot gain – parametr odpowiadający za rozlewanie się rastra po powierzchni papieru) i nasycenia koloru (suma kolorów CMYK w danym punkcie). Odpowiednie opcje są w Photoshopie – Edit->Color Settings. Klikamy CMYK i z rozwijanego menu wybieramy gotowe ustawienie bądź Custom CMYK, gdzie sami ustawiamy pożądaną wartość:

1) Gazety:

a) Dot gain = 25%

b) Maksymalne nasycenie kolorów nie powinno być większe niż 240%.

Rozdzielczość minimalna dla zdjęć: kolor 220 dpi, b&w 170 dpi

2) Pozostały druk

a) Dot gain = 15-25% (im gorsza jakość papieru, tym wyższy dot gain)

b) 300%

c)  Rozdzielczość minimalna dla zdjęć: kolor 240 dpi (zalecana 300 dpi)

Zanim jednak dokonamy konwersji warto najpierw poprawić podstawowe mankamenty zdjęcia.

Rozmiar zdjęć

image-sizePracę zaczynamy od ustawienia rozmiaru (Image->Image Size), sprawdzamy szerokość zdjęcia w Indesginie (uwaga na zdjęcia przykadrowane! Trzeba sprawdzić rzeczywistą wielkość) i jest to nasza minimalna wartość, zakładając że wszystko jest proporcjonalne. Rozdzielczość to 300 dpi. Zabawa zaczyna się w momencie, gdy zdjęcie jest za małe. Odklikujemy opcję resample image, podajemy wartość minimalną szerokości i widzimy ile nam brakuje dpi. W skrajnych przypadkach podciągamy jedynie do 240 dpi.

 

Korekcja koloru

levelsKolejna rzecz to korekta poziomów koloru (Image->Adjustments->Levels ctrl+l). Mając dobre kolorystycznie zdjęcie należy sprawdzić czy jest odpowiednio jasne i w razie czego przesunąć w lewo środkowy suwak Input Levels. Przy słabej kolorystyce zdjęcia musimy zaznaczać punktowo fragmenty zdjęcia do poprawy i je modyfikować. Często usuwany jest również nadmiar czerwonego koloru z twarzy. Najlepiej robić to już po konwersji do CMYK. Po zaznaczeniu (Brush tool + Qucik Mask) obszaru, włączamy levele, przekładamy kanał na magenta i podsuwamy w lewo środkowy suwak.

 

Wyostrzenie

unsharp-maskTo ostatnia rzecz przed konwersją do CMYK. W panelu (Filter->Sharpen->Unsharp Mask) maski opcją Amount zwiększamy siłę wyostrzenia – im lepsze zdjęcie tym większe wyostrzenie. Opcja Radius również zwiększa promień wyostrzenia, a Threshold a próg im większy tym bardziej ogranicza.

Na koniec pozostaje zamiana na CMYK: Image -> Mode -> CMYK i zapis zdjęcia. Przy jpg trzeba uważać by nie było ustawionej kompresji. Przy tiff zapisujemy z kompresją LZW.

W okresie kwiecień – czerwiec wystartowaliśmy w 6 przetargach:

  1.  Instytut Partnerstwa Publiczno-Prywatnego – stworzenie 10 ebooków w ramach projektu “Rozwój kadr nowoczesnej gospodarki” – skład i eksport do formatów: pdf, mobi, epub i responsywne strony html
  2. Przetarg na wydanie 2 czasopism informatora samorządowego dla Urzędu i Gminy w Połańcu – skład i druk Merkuriusza Połanieckiego
  3. Opracowanie publikacji promujących Kraków dla Urzędu Miasta w Krakowie – projekt i skład
  4. Przetarg nieograniczony na przygotowanie poradnika: „Dobre praktyki na rzecz rewitalizacji”, złożony wspólnie z Instytutem Rozwoju Miasta dla Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju – skład książki
  5. 2 publikacje promujące Beskid Wyspowy dla LGD Limanowa – projekt okładek, korekta, skład i druk
  6. 7 poradników dla Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnych – korekta, skład DTP i druk

Udało się wygrać 5 z 6 tych przetargów! A zatem naszą ofertę możemy ocenić na mocną piątkę w sześciostopniowej skali. Postaramy się by na przyszłość ta nota była wyższa.

Nie samym składem tekstu dtpowiec żyje. Czasem w nasz idealny świat wdzierają się mapy bitowe :) Co zrobić by ich wygląd nie popsuł nam książki, czy też gazety? Oto pierwsza część podstaw, w drugiej omówimy przygotowanie zdjęcia do druku.

Po pierwsze musimy sobie uzmysłowić, że klient często będzie je zmieniał, dlatego warto je przygotowywać do druku w ostatnim etapie pracy. Indesign przechowuje tylko podgląd zdjęcia, źródło znajduje się w pliku tiff, jpg, psd. Odradzam używania eps, png – te pliki niosą pewne zagrożenia – zdarza się zawieszanie Indesigna, problemy z generowaniem pdf. Pomiędzy jpg, a tiff w jakości nie ma w zasadzie różnicy, należy pamiętać tylko o zapisie jpg bez kompresji. Natomiast w tiffie polecam kompresję LZW, która nie powoduje obniżenia jakości. PSD używamy przy wyciętych obrazkach – tiff zawsze wrzuca się z białym tłem, w psd tło jest przezroczyste.

Umieszczanie zdjęć

Przede wszystkim unikajmy wszelkiej grafiki osadzonej – nie mamy nad tym kontroli, pewniej jest by każda grafika miała łącze czyli źródło (zdjęcie umieszczamy poprzez ctrl+d lub przeciągnięcie do Indesigna z programu do obsługi plików). Łącza powinny być ponazywane nie powtarzającymi się nazwami, aby w razie otwierania na innym komputerze nie podmieniły się niewłaściwie. Po kliknięciu lewym przyciskiem z alt w Indesignie, zdjęcia otwierają się w Photoshopie.

Jakie zagrożenia w Indesignie?

  • uwaga na skalowanie zdjęcia z zadanym obrysem – zmienia się się wraz ze skalowaniem i z 1 pkt po zmniejszeniu może się okazać że obrys ma 0,2 pkt.
  • uwaga na zadawanie obrysu do zdjęć które mają ustawione oblewanie – powoduje to wyłączenie oblewania tekstu
  • uwaga na zdjęcia z oblewaniem – zmiana rozdzielczości w Photoshopie, czy też nawet konwersja koloru – powoduje większe lub mniejsze przesunięcia tekstu
  • zbytnie powiększenie zdjęcia w Indesignie, którego nie udźwignie źródło. Dobrze obserwować efektywne ppi (zaznaczenie zdjęcia i rozwinięcie palety łącza), które pokazuje realną rozdzielczość. Minimalna do druku to 240 dpi, optymalna 300 dpi.
  • nie zamienienie źródeł na CMYK. Wprawdzie Indesign konwertuje w pdf zdjęcia do CMYK, ale kontroli nad tym co otrzymamy nie mamy.

Paleta łącza

Jest to lista umieszczonych grafik. Warto zwrócić uwagę:

  • czerwony wykrzyknik – zdjęcie nie ma źródła
  • żółty trójkąt – zdjęcie nieuaktualnione – trzeba kliknąć uaktualnienie pojedynczego bądź wszystkich plików
  • go to link – klikając przenosimy się od razu do łącza
  • Panel Options – ustawiamy przydatne rzeczy do wyświetlania w panelu – np. tryb koloru zdjęcia

 

 

pozycjonowanie ikona

Disavow tool – kiedy korzystać?

Jeśli strona spadnie gwałtownie w wynikach wyszukiwania, mimo tego że posiada wartościową i niezduplikowaną treść, pierwszą z przyczyn, które należy szukać to filtr za linki przychodzące do witryny. Nawet jeśli nie dostaniemy powiadomienia o wykryciu nienaturalnych linków, mogą one być przyczyną słabych pozycji naszych fraz w Google. Łatwo to sprawdzić gdy na słowo kluczowe + nazwę naszej strony wyprzedzą nas w Google strony zapleczowe, albo nawet fora czy katalogi z tekstami dotyczącymi naszych podstron, oznacza to, że nasza strona nie jest dobrze oceniana. Gdy upewnimy się że przyczyną słabych pozycji nie jest treść, a linki przychodzące pora na reakcję.

Skąd pobrać linki przychodzące do strony

Sposobów jest kilka, ja opiszę zastosowany przeze mnie.

  • Po zalogowaniu się do Narzędzi dla Webmastera, w sekcji Ruch związany z wyszukiwaniem, klikamy Linki do Twojej witryny.
  • Następnie w Źródłach największej liczby linków, klikamy więcej a potem Pobierz więcej przykładowych linków
  • Ściągamy plik CSV
  • Rejestrujemy się bądź logujemy na https://majestic.com
  • W zakładce Webmaster tools autoryzujemy nasze konto i łączymy z Majestic
  • W zakładce My Reports tworzymy nowy zaawansowany raport z nazwą domeny i klikamy w niego
  • W podstronie Overview w tekście znajduje się link w słowie download który klikamy by pobrać linki, potwierdzamy dwukrotnie chęć pobrania i znajdujemy się na podstronie gdzie mamy: Backlinks for ‘domena.pl’ gdzie możemy wreszcie pobrać nasze linki
  • Są one spakowane i po rozpakowaniu ukazuje się nam plik csv, który trzeba importować do excela
  • Otwieramy excela, klikamy zakładkę dane i import pliku z tekstu. Następnie ustawiamy typ pliku – rozdzielany, kodowanie UTF-8, separator – przecinki i konwertujemy plik do excela wraz z podziałem na kolumny

Excel z linkami

Pierwsza kolumna do target url czyli nasze podstrony, source url to jest to co nas najbardziej interesuje – adres linku przychodzącego, następnie anachor odnośnika i wiele kolejnych danych.

Selekcja linków

Do selekcji linków można użyć narzędzia do analizy linków, takie jak np. seo odkurzacz, które błyskawicznie pomoże wyłapać śmieciowe linki. Jeśli selekcji dokonujemy ręcznie to odrzucamy:

  • wszystkie zbanowane strony z których link kieruje do naszej witryny (komenda site:domain.pl wpisana w google zwraca nam 0 zaindeksowanych podstron)
  • wszystkie śmieciowe katalogi i precle – pełne wielu różnych linków, bezładnych tekstów
  • wszystkie strony typu porno, viagra, hazard itp.
  • strony z linkami ze śmieciowych komentarzy
  • obcojęzyczne nietematyczne strony
  • wszystkie strony które zawierają zbyt wiele linków do naszej strony zwłaszcza z powtarzającym się exact match anchorem
  • strony z farmami linków i ze spamową treścią

Stopień zaostrzenia selekcji jest określony przez ilość problemów, które ma naszą strona. Jeśli nie ma filtra nie musimy usuwać np. linków z nietematycznych, ale solidnych stron zwłaszcza bez anchora, z gołym url prowadzącym do naszej domeny.

Gdzie zgłaszamy?

Pod tym adresem znajduje się narzędzie do zgłaszania niechcianych linków. Google ostrzega przed uważnym i rozważnym stosowaniem tego narzędzia – to może być swoiste trzęsienie ziemi dla domeny. Jeśli usuniemy zbyt dużo średniej i dobrej jakości linków, nasze pozycje bez wątpienia mogą spaść. Na pewno nie wolno dodawać do narzędzia wszystkich linków które znajdziemy, bez przeglądania i sortowania.

Plik disavow musi być dostarczony w formacie .txt, jego nazwa nie ma znaczenia.

Przykładowa treść pliku disavow

#disavow domains 2015-05-05

domain: spamdomain1.com
domain: spamdomain2.com

#disavow links 2015-05-05

http://spamlink1.pl/spamlink/
http://www.spamlink1.pl//?c=24&s=5&p=16&t=0

Jeśli uznamy, że cała linkująca domena jest niewartościowa, nie ma co się bawić we wstawianie linków, zwłaszcza że często jest ich mnóstwo. Wystarczy podać polecenie domain i wskazać domenę. Jeśli domena, która wskazuje na naszą stronę jest wartościowa, ale poszczególne jej podstrony zawierają zbyt dużo odnośników, zbyt dużo anchor tekstów, np. pozycjonowanie, albo spamową lub obcojęzyczną treść, możemy usunąć poszczególne linki wklejając je do pliku.

Co dalej?

Google rozpoczyna proces usuwania linków, który w zależności od ilości może potrwać od tygodnia do kilku tygodni, choć czasami to może potrwać dłużej. Po przetworzeniu robot określając  ranking strony pobiera te linki z disavow i nie uwzględnia ich przy obliczaniu pozycji w Google.