All posts in Skład tekstu

Magazyny firmowe, tudzież custom publishing, świetnie wspierają realizacje celów marketingowych, komunikacyjnych i public relations. Co więcej, taka forma komunikacji buduje kulturę organizacji i polepsza konkurencyjność firmy. Jak więc się za to zabrać?  Czytaj również o ofercie Studia Grafpa na custom publishing.

W jakim celu wydajemy magazyn firmowy?

Podobnie jak w każdym realizowanym projekcie, należałoby zacząć od określenia nadrzędnego celu wydania firmowego pisma. Mianowicie, czy ma służyć polepszeniu komunikacji? A może wspierać realizacje strategii firmy? Czy może zwyczajnie, ma być wizytówką organizacji w kontekście marketingowym?

Kiedy już ustalimy cel, następnym krokiem jest określenie, do kogo chcemy trafić z naszym magazynem.

Dla kogo piszemy?

Zanim zaczniemy tworzenie konspektu firmowego pisma, warto zorientować się, kim właściwie są jego potencjalni odbiorcy i jakie mają potrzeby.

W tym celu dobrze jest posłużyć się audytem komunikacji wewnętrznej lub metodami badań marketingowych, takimi jak ankiety lub badania bezpośrednie. Badania te możemy zlecić zewnętrznej agencji lub przeprowadzić je własnym sumptem.

Najważniejsze jest to, aby treść i forma naszego magazynu silnie korespondowały z oczekiwaniami potencjalnych czytelników.

O czym i jak pisać?

Mając określony profil odbiorcy, należy starannie wyselekcjonować tematy i ustalić formę w jakiej napisany zostanie magazyn. Czy będzie zawierał poradniki, felietony, reportaże, czy też wywiady ze specjalistami w danej dziedzinie. Typ tekstów, należy dopasować ściśle do preferencji czytelników.

Kto powinien być autorem?

Kolejną istotną kwestią, jest wybór autorów tekstów. Możemy w tym wypadku skorzystać z usług profesjonalistów, tj. dziennikarzy, copywriterów, lub postawić na własnych pracowników, którzy specjalizują się w opisywanej w artykule dziedzinie.

Oczywiście, w obu przypadkach znajdziemy szereg plusów i minusów. Zaczynając od kosztów, przez poziom i przystępność tekstu, znajomość tematu, na czasie realizacji kończąc.

Podobnie sprawa ma się z szatą graficzną. Zważając na fakt, że w dzisiejszych czasach komunikacja obrazkowa jest dużo bardziej przystępna od treści pisanej, dobrze jest zadbać, o właściwą prezencję czasopisma. Podobnie jak w przypadku tekstów, można zdać się na profesjonalne usługi grafików zewnętrznych, lub, jeśli firma takowym dysponuje, zlecić to zatrudnionemu pracownikowi z kompetencjami w tym zakresie.

Ile egzemplarzy wydrukować?

Skoro wiemy już co chcemy zawrzeć w firmowym magazynie, jak ma wyglądać i do kogo ma być skierowany, należy rozstrzygnąć kwestię nakładu. Zależy ona, rzecz jasna, od wielkości organizacji i sposobu dystrybucji. W przypadku otwartego dostępu do czasopism, przeważnie zaleca się ilość odpowiadającą 60-65% ogólnej liczby pracowników.

Jak często wydawać pismo?

Omówiliśmy nakład, formę i treść, zatem do pełnego briefu pozostaje już tylko kwestia częstotliwości wydawania pisma. 

Jak można się domyśleć, zależy ona głównie od potencjału informacyjnego firmy. Mianowicie, im więcej się dzieje, tym częściej jesteśmy w stanie skompletować materiał na magazyn. Niemniej, najczęściej spotykaną formą są kwartalniki.

Efektem powyższych działań, powinien być jasny i klarowny plan wydawniczy. Skompletowane założenia redakcyjne, w formie briefu, zdecydowanie ułatwią współpracę z agencjami custom publishingowymi i usprawnią realizację całego projektu.

Skład ebooka - epub

Aby stworzyć publikację elektroniczną, należy wykonać korektę i edycję tekstu, zupełnie jak w przypadku publikacji drukowanych. Jedyną różnicę stanowi fakt, że książka, artykuł bądź tomik poezji pojawia się wyłącznie w wersji on-line. Autor wraz z redaktorem ustalają ostateczną wersję dzieła, następnie należy wykonać skład w specjalnie przystosowanym do tego programie (na przykład Adobe InDesign), nadać numer ISBN, wreszcie – jeśli jest taka potrzeba – dodać niezbędną grafikę. W międzyczasie powstaje jeszcze projekt okładki. W przypadku wersji elektronicznej wykonanie wszelkich czynności związanych z etapem druku nie jest już konieczne.

Publikacje  online –  cennik składu i łamania

Jest to proces czaso- i pracochłonny, dlatego ceny netto bywają wysokie. Zmieniają się one w zależności od tego, jak dużo materiału damy do składu i zazwyczaj wycena jest zależna od tego, ile arkuszy wydawniczych ma dany tekst. Skład prostej książki waha się obecnie w granicach około 60-70 złotych za arkusz wydawniczy. Obejmuje on w przypadku prozy 40 000 znaków ze spacjami, w przypadku poezji zaś – 700 linijek, najpopularniejszy format do A5 bądź B5. W dobie Internetu wydawnictwa często oferują również – zwłaszcza w przypadku publikacji elektronicznych – pozycjonowanie wyszukiwania. W przypadku trudniejszych tekstów zawierających niewielką liczbę ilustracji, żywą paginę, przypisy, grafiki, wówczas może ona być już nieco wyższa i sięgać 80 złotych.

Cenę można obniżyć w sytuacji gdy mamy gotową książkę do druku i chcemy zrobić wersję mobilną. Po przesłaniu paczki z Indesigna wystarczy zrobić eksport do epub i ostylować dokument.

Książki akademickie

Inaczej rzecz wygląda podczas łamania książek pisanych w celach akademickich. Kiedy edytor ma do czynienia z tekstem trudnym, z licznymi ilustracjami, diagramami, napisanym według wytycznych tekstu naukowego, cena wzrasta. Wynosi zazwyczaj nawet 100-130 złotych za arkusz publikacji z zakresu humanistyki, w przypadku zaś prac technicznych bądź z zakresu nauk ścisłych – nawet 140 złotych.

Czasopisma naukowe

Natomiast jeśli chodzi o czasopisma, koszt łamania jest już nieco niższy, za arkusz płaci się około 50 złotych, lecz znowuż – nie w przypadku czasopism naukowych. Koszt łamania połowy arkusza wydawniczego akademickich rozpraw może wynosić nawet 80 złotych. Za teksty o znacznym rozdrobnieniu tekstu – mowa tu o magazynach i niektórych podręcznikach – zapłacimy najwięcej, bo około 30 złotych za jedną stronę.

Podsumowanie

Należy mieć też na uwadze, że podane kwoty nie uwzględniają edycji ani redakcji, gdyż za nią zapłacić należy osobno, ograniczają się wyłącznie do złożenia materiału w specjalnie przeznaczonym do tego programie. Edytorzy często zastrzegają również, iż podane przez nich ceny są czysto orientacyjne i mogą ulec zmianie w zależności od tego, z jak trudnym tekstem przyjdzie im się zmierzyć. W skrócie – ich oferta nie jest ofertą w rozumieniu prawa cywilnego, a każdej wyceny dokonuje się indywidualnie.

Szczegółowy cennik

  • koszt korekty: jedna korekta 85 zł netto za arkusz wydawniczy, dwie korekty 115 zł netto za arkusz
  • koszt składu książki: w zależności od stopnia trudności (obrazki, przypisy, tabele) i wielkości cena za arkusz: 50-90 zł netto
  • przygotowanie ebooka z gotowych plików Indesigna: 20-60 zł netto za arkusz w zależności od stopnia trudności stylowania CSS – tabel, zdjęć przypisów

Zaczynając od zera, by mieć dobrze złożony, przygotowany i sprawdzony ebook, wliczając korektę musimy liczyć 85+(od 50 do 90 zł za skład)+(20-60 stylowanie do ebooka)= 155-235 zł netto za arkusz czyli 40 tys. znaków. Ten koszt znacznie spada po dostarczeniu gotowych paczek z Indesigna ze składem książki i załącznikami.

Optymalnie skonstruowana gazeta czy czasopismo, powinna aktywnie wspierać sprzedaż prasy i innych produktów czytelniczych, a klientowi zapewniać to czego klient najbardziej chce, czyli przejrzystej zawartości tekstu, zachowania odpowiedniej estetyki, merytorycznej treści oraz względnej manewrowości w poruszaniu się po tekście. Sprawdź naszą ofertę projektowania magazynów.

Zespół redakcyjny – przygotowanie makiety

Z pewnością dużo zależy od samego zespołu redakcyjnego oraz osób zespołem zarządzających. Z zasady, jeśli zespół redakcyjny zdaje sobie sprawę z tego, czego chce, jest w stanie po prostu lepiej przygotować makietę. Należy odpowiednio manewrować między rozwojem treści oraz formy, aby powstał tekst który zachowuje swój cel, a do tego jest chętnie czytany. Bez włożenia należytego wysiłku, nawet najciekawszy temat może zostać kompletnie zmarnowany. Dlatego więc, powinno się najlepiej jak to tylko możliwe, współpracować z redakcją.

Wykonanie layoutu – krok po kroku

Przechodząc do sedna, makieta (inaczej layout) to plan układu graficznego poszczególnych kolumn czasopisma, książki lub innego druku. Twórcom makiety powinno więc zależeć na zaprojektowaniu jak najlepszej makiety. Aby tego dokonać, w pierwszej kolejności należy dokonać odpowiednich ustawień dokumentu, takich jak ilość stron, ich wielkość i marginesy.

Następną czynnością jaką koniecznie trzeba wykonać, jest stworzenie siatki. Siatka pomaga zachować spójność makiety i tworzy szkielet dla rozmieszczenia treści. To właśnie siatka przede wszystkim zapewnia makiecie profesjonalny wygląd. W tym kroku ustala się głównie wielkość i ilość kolumn.

Kolejną czynnością jest ustawienie tła. W zależności od czasopisma wybieramy biel, kolor wiodący, bądź ustawiamy zdjęcie w tle.

Po tej czynności należy stworzyć podstawowy tekst, który znajdzie się już w samym czasopiśmie, kiedy będzie gotowe. Dobieramy krój fonta do charakteru czasopisma, zwłaszcza widoczność nagłówków ma znaczenie. Aby tekst dobrze wyglądał, należy  jeszcze zająć się siatkami linii bazowych. Następnie trzeba ustawić podstawowy styl akapitu i wyrównać tekst. Aby wykonać dobrą pracę, projekt makiety czasopisma powinien jeszcze zawierać odpowiedni podział słów, tak żeby wypełnić luki, justowanie, aby odstępy między słowami nie były ani zbyt małe, ani zbyt duże, kolor tekstu, kolumny tekstowe, nagłówek oraz ustawienia nagłówka. Na sam koniec pozostaje wyrównać margines optyczny.

W ten właśnie sposób tworzy się stronę o ładnej typografii i dobrym wykorzystaniu pustej przestrzeni. Z początku wydawać się może to skomplikowane, ale wcale takie nie jest.

Projektowanie katalogów korporacyjnych – krok po kroku

Za wizerunkowy aspekt korporacji odpowiada nie tylko logo czy strona internetowa. Sprawdzonym narzędziem o charakterze promocyjnym i reklamowym są katalogi i broszury, w których klient znajdzie informacje o przedsiębiorstwie. Dlatego tak ważne jest, żeby katalog został zaprojektowany skrupulatnie, krok po kroku z uwzględnieniem strategii marketingowej. O zaprojektowanie katalogu możemy zwrócić się do agencji reklamowej, która wykona dla nas estetyczny projekt i dostosuje jego formę do specyfikacji naszej firmy. Zaczynamy od wyboru agencji reklamowej lub grafika, który zajmie się identyfikacją folderu dla naszej firmy. Na tym etapie posiłkujemy się rankingami lub korzystamy z portali zrzeszających freelancerów.

Wyceń katalog dla siebie w Studiu Grafpa.

Nakreślenie grupy odbiorców

Pierwszym krokiem zawsze jest nakreślenie grupy odbiorców i skorzystanie z danych dostępnych w internetowych źródłach. Powiedzą one projektantowi o grupie docelowej. Ważne jest, żeby spełnić oczekiwania odbiorców, do jakich kierujemy broszurę. Forma katalogu kierowana do deweloperów czy na przykład potencjalnych klientów restauracji zawsze będzie się różniła. Należy wciąć pod uwagę wielkość firmy, jej zasięgi i pozycję spośród konkurencji.

Przygotowanie elementów składowych

Następnym krokiem jest koncepcja wykonania poszczególnych elementów składowych takich jak rozmieszczenie fotografii, tekstu i nagłówków, ale w szczególności hasła reklamowego, które będzie promowało naszą ofertę. Jeden z fundamentalnych kroków w całym projekcie. Chwytliwy slogan zachęci klienta do zapoznania się z dalszą ofertą. Efektem odpowiedniego działania na tym etapie będzie skuteczne pozyskanie nowych klientów i zwiększenie sprzedaży.
Wykonanie sesji zdjęciowej lub wybranie materiałów ze stocków oraz zakup licencji. W przypadku kiedy korzystamy ze zdjęć nienależących do nas, niezwykle ważne jest zwrócenie uwagi na licencję, która przekazuje nam prawa do korzystania z materiałów. Fotografie mają oddawać ducha przedsiębiorstwa i być wizualizacją czego dotyczy nasza oferta.

Wstępny projekt graficzny katalogu korporacyjnego

Kolejne działania obejmują wstępny projekt graficzny z uwzględnieniem każdego elementu poprzez tekst i zdjęcia, aż po rozmieszczenie kolumn z informacjami o naszej ofercie i działaniach przedsiębiorstwa. Agencja reklamowa sugeruje się oczekiwaniami Twoich odbiorców i tworzy projekt, który zaabsorbuje uwagę grupy docelowej. Ostatnim krokiem jest druk. Po akceptacji projektu przez klienta można przejść do realizacji projektu. Końcowy projekt powinien zawierać informacje o firmie, akcentować jakość oferowanych usług i być kompletnym zestawem informującym o celach.

Zwykle przygotowuje się stały layout katalogu w którym w różny sposób komponujemy zdjęcia i tekst. Warto również mieć korektorkę, która przeglądnie tekst, aby uniknąć błędów.

Druk katalogu firmowego

Najczęściej katalog korporacyjny w wersji reklamowej to gruby papier kredowy środka i jeszcze grubsza foliowana okładka. Warto również dodać lakier dyspersyjny, aby wyróżnić błyskiem kluczowe elementy np. logo. Nie zapominajmy o wersji mobilnej katalogu, który można wysyłać w pdf poprzez newsletter, albo dać do pobrania na stronie internetowej. Tutaj ważne będzie odpowiednie umieszczenie odnośników, które pozwoli w trakcie przeglądania na kliknięcie i przeniesienie do strony internetowej z ofertą.

 

Skład tekstu po angielsku (skład tekstu po ang. – typesetting) nie różni się właściwie wiele od składu DTP po polsku. Istnieje jednak kilka rzeczy na które trzeba zwrócić uwagę.

 

1. Dzielenie wyrazów

Oczywiście ustawić musimy język angielski, w przeciwnym razie słowa będą się dzielić nieprawidłowo.

Dzielenie przy składzie po angielsku

2. Cudzysłowy

W języku polskim występuje dolny otwierający i górny zamykający, natomiast w języku angielskim oba są górne.

Cudzysłowa - skład po angielsku

3. Pisownia przypisów

W przeciwieństwie do języka polskiego, gdzie prawidłowy jest zapis numeru przypisu przed przecinkiem czy kropką (1,), w języku angielskim wstawiamy go po: ,2

4. Pierwsze akapity

Powszechnym zwyczajem jest brak wcięcia w pierwszym akapicie.

Nie samym składem tekstu dtpowiec żyje. Czasem w nasz idealny świat wdzierają się mapy bitowe 🙂 Co zrobić by ich wygląd nie popsuł nam książki, czy też gazety? Oto pierwsza część podstaw, w drugiej omówimy przygotowanie zdjęcia do druku.

Po pierwsze musimy sobie uzmysłowić, że klient często będzie je zmieniał, dlatego warto je przygotowywać do druku w ostatnim etapie pracy. Indesign przechowuje tylko podgląd zdjęcia, źródło znajduje się w pliku tiff, jpg, psd. Odradzam używania eps, png – te pliki niosą pewne zagrożenia – zdarza się zawieszanie Indesigna, problemy z generowaniem pdf. Pomiędzy jpg, a tiff w jakości nie ma w zasadzie różnicy, należy pamiętać tylko o zapisie jpg bez kompresji. Natomiast w tiffie polecam kompresję LZW, która nie powoduje obniżenia jakości. PSD używamy przy wyciętych obrazkach – tiff zawsze wrzuca się z białym tłem, w psd tło jest przezroczyste.

Umieszczanie zdjęć

Przede wszystkim unikajmy wszelkiej grafiki osadzonej – nie mamy nad tym kontroli, pewniej jest by każda grafika miała łącze czyli źródło (zdjęcie umieszczamy poprzez ctrl+d lub przeciągnięcie do Indesigna z programu do obsługi plików). Łącza powinny być ponazywane nie powtarzającymi się nazwami, aby w razie otwierania na innym komputerze nie podmieniły się niewłaściwie. Po kliknięciu lewym przyciskiem z alt w Indesignie, zdjęcia otwierają się w Photoshopie.

Jakie zagrożenia w Indesignie?

  • uwaga na skalowanie zdjęcia z zadanym obrysem – zmienia się się wraz ze skalowaniem i z 1 pkt po zmniejszeniu może się okazać że obrys ma 0,2 pkt.
  • uwaga na zadawanie obrysu do zdjęć które mają ustawione oblewanie – powoduje to wyłączenie oblewania tekstu
  • uwaga na zdjęcia z oblewaniem – zmiana rozdzielczości w Photoshopie, czy też nawet konwersja koloru – powoduje większe lub mniejsze przesunięcia tekstu
  • zbytnie powiększenie zdjęcia w Indesignie, którego nie udźwignie źródło. Dobrze obserwować efektywne ppi (zaznaczenie zdjęcia i rozwinięcie palety łącza), które pokazuje realną rozdzielczość. Minimalna do druku to 240 dpi, optymalna 300 dpi.
  • nie zamienienie źródeł na CMYK. Wprawdzie Indesign konwertuje w pdf zdjęcia do CMYK, ale kontroli nad tym co otrzymamy nie mamy.

Paleta łącza

Jest to lista umieszczonych grafik. Warto zwrócić uwagę:

  • czerwony wykrzyknik – zdjęcie nie ma źródła
  • żółty trójkąt – zdjęcie nieuaktualnione – trzeba kliknąć uaktualnienie pojedynczego bądź wszystkich plików
  • go to link – klikając przenosimy się od razu do łącza
  • Panel Options – ustawiamy przydatne rzeczy do wyświetlania w panelu – np. tryb koloru zdjęcia

 

 

Słówko o podstawowych błędach popełnianych przez wielu początkujących bądź webowych grafików przy przygotowywaniu projektów do druku.

jak wygląda spad1) Brak spadów – jeden z najczęstszych problemów w przesyłanych plikach do brak spadów w projektach, które będą przycinane (problem ten nie występuje w gazetach w których zarówno projekty stron gazet jak i projekty reklam są bez spadów – w druku gazetowym nie używa się spadów). Spad to obszar który wystawiamy poza rozmiar netto użytku, np. przy A5 rozmiar netto to 148×210 mm, ale wysyłając do druku ulotkę dodajemy po 3 mm spadu z każdej strony, więc wysłany plik ma rozmiar ze spadem (brutto) 154×216 mm. Spad umożliwia w drukarni prawidłowe docięcie materiału z marginesem błędu przy drobnych przesunięciach. Zwykle na spad wystawiamy tło, zdjęcie nigdy tekst.

2) Czerń tekstu jako wieloskładnikowy – bardzo częsty błąd, przy projektowaniu zwykle w photoshopie czerń może mieć składowe C 50 M 25 Y 25 K 100, wtedy na cienkim obszarze drukarnia musi nałożyć cztery kolory, przy każdym drobnym przesunięciu tekst się “rozjedzie”. Jedynie grubsze i większe czcionki mogą sobie z tym poradzić. Idealnie by mała i cienka czcionka miała jeden składnik – 100 k.

3) Brak marginesu dla tekstu – umieszczanie tekstu w odległości 2 mm od krawędzi przycinanego projektu to ryzyko ucięcia tekstu

4) Umieszczanie obrazków w RGB – generalnie wszystko co idzie do druku powinno być w CMYK, możemy wtedy zobaczyć co się dzieje ze zdjęciami po zamianie z RGB, czasami różnice po konwersji mogą bardzo zaskoczyć

5) Generowanie czerni w CMYK – im lepszy papier tym mniejszy dot gain (Przyrost punktu rastrowego) należy ustawić – przy kredzie ok. 15, im gorszy – np. gazetowy tym większy – ok 25% – ma to wpływ na “rozlewanie” się kropek rastra na zadrukowywanym podłożu. Złe ustawienie może spowodować że np. zdjęcie wyjdzie za ciemne i nie będzie tego widać w Photoshopie

6) Zbyt mała rozdzielczość grafiki, zdjęć, logotypów – graficy webowi zapominają że 72 dpi rozdzielczości dla grafiki idącej do druku to za mało. Minimalna wartość rozdzielczości, która nie powoduje widocznych problemów do 240 dpi, zalecana wartość to 300 dpi. Oczywiście podane wartości można naginać dla bardzo małych obiektów, ale stosowanie podanych rozdzielczości do obiektów w sali 1:1 powinno by normą.

sklad raportu

Skład raportu to wykonanie specyficznej publikacji, w której oprócz łamania tekstu książki należy często wykonać wiele wykresów, rysunków, mapek. Gdy są one przygotowane porządnie i nie ma czasu na ich dokładne odwzorowanie wgrywamy je do Indesigna jako obrazek. Często jednak klient życzy sobie by wykonać je od nowa – daje to możliwości ujednolicenia czcionek, kolorów, rozmiarów wykresów. Cały raport wygląda wtedy jednolicie i porządnie.

Aby wycenić skład raportu – zapytaj.

Jakie źródła do wykresów?

Najlepiej gdy klient dostarczy wykresy w excelu – możemy wtedy skopiować jego kształt i wkleić do Illustratora, a potem do Indesigna – dzięki temu mamy krzywe, które wyjdą idealnie w druku i możemy je dowolnie edytować. Gdy nie mamy źródeł zostaje nam odtworzenie wykresu na podstawie obrazka – to na pewno utrudnia idealne odwzorowanie i sprawia skład DTP bardziej czasochłonnym.

Skład raportu – wykresy kołowe

Wykresy kołowe najlepiej przygotować w Illustratorze – dociskamy narzędzie Column Graph Tool (J) i wybieramy Pie Graph Tool. Rysujemy okrąg i wpisujemy wartości – a resztę robi automat. Efekt pracy najlepiej przekleić do Indesigna i wygodnie edytować po rozgrupowaniu, albo przy użyciu narzędzia do ścieżek – kolory, obrót.

Skład raportów – odwzorowanie wykresu liniowego

Poniżej przedstawiam mały tutorial szybkiego odwzorowania wykresu liniowego na podstawie wzoru.

  1.  Skopiowanie wzorca z excela do Illustratora a potem Indesigna – patrz krok 1
  2. Usuwamy w Indesignie wszystko co niepotrzebne i czasochłonne do zrobienia i oczywiście to co można skopiować łatwo ze wzorca (szare tło, podziałki) – krok 2
  3. Kopiujemy z powrotem do indesigna by ustawić szerokość słupków jednocześnie wkopiowujemy poniżej wzorzec i przeciągamy linie z boku (ctrl+r) by widzieć grubość – kolumnę zaznaczamy – poszczególne elementy z shiftem – strzałką selection tool i ustawiamy do linii. Grubość ustawiamy na pasku pisząc 9 mm – krok3
  4. Strzałką selection tool (A) modyfikujemy kreski – węzły ustawiamy na środku (klikam z shiftem na węzeł) – krok 4
  5. Kopiujemy z alt kwadraciki ze wzorca – pierwszy z dołu, a reszta jeden po drugim – krok 5
  6. Usuwamy wzorzec z Indesign i kopiujemy gotowy wykres do Indesign – krok 6
  7. Usuwamy ze wzorca w Indesignie środek zostawiając podziałkę – krok 7
  8. Przesuwamy podziałkę na dół i wszystko gra – nie trzeba już nic ustawiać pozostaje jedynie dostosowanie kolorów i naniesienie liczb na słupki.
    Legendę też biorzemy z oryginału i dostawiamy zielony kwadrat.

Czas wykonania ok 10-15 min.

 

Skład tekstu – definicja

Skład tekstu to określenie wynikające z historii kiedy tekst był układany z czcionek lub wierszy linotypowych. Obecnie pod tym pojęciem rozumiemy przygotowanie tekstu do wgrania do programu graficznego – czyli przepisanie, bądź zeskanowanie tekstu i przetworzenie go do programu edycyjnego, ale używane jest również pojęcie szersze obejmujące również całość działań z przygotowaniem tekstu do druku.

Łamanie tekstu

Łamanie tekstu to obróbka wlanego do programu graficznego tekstu – ułożenie go w szpaltach, ale również zaprojektowanie – czcionek, grafiki pagin górnych, dolnych, ustawienie zdjęć, dzielenia wyrazów i ewentualnego oblewania zdjęć. Cechą charakterystyczną jest że mamy do czynienia ze znacznie większą ilością tekstu niż grafiki. Bowiem w odniesieniu do plakatu czy ulotki nie używa się określenia łamanie, a projektowanie.

Skład komputerowy DTP

Jest to nowoczesny – obecny sposób składu publikacji, która odbywa się z użyciem wyłącznie komputerów. Otrzymujemy tekst w programie komputerowym – edytorze tekstu i łamiemy go w programie graficznym.

Skład i łamanie tekstu zasady

Skład i łamanie tekstu w praktyceAby przystąpić do składu i łamania tekstu, trzeba mieć oczywiście sam tekst w edytorze tekstowym – najlepiej by był oczyszczony z grafiki, stylów i co ważne z shift + enter, które powodują złe przełamania tekstu w programie graficznym (inna szerokość łamu, inne wielkości czcionki co w Wordzie). Po wczytaniu do Indesigna klikamy z shift+enter aby automatycznie wgrać cały tekst i rozłożyć go w publikacji (strony powstają automatycznie i nie musimy ich tworzyć ręcznie).

Osobnym tematem jest przygotowanie Indesigna – layoutu publikacji oraz stylów tekstowych.

Najbliższe chwile pracy zadecydują o tym jak długo będziemy wykonywać skład. Najważniejszą rzeczą jest nadanie odpowiednich stylów do akapitów tekstu, a najczęściej bo wczytaniu pliku tekstowego otrzymujemy różnej wielkości tekst, czcionki i kolory. Praca polega więc na uładzeniu materiału do przygotowanego layoutu. Oczywiście Indesign oferuję nam wygodną opcję – po zaznaczeniu tekstu kliknięcie z altem na stylu powoduje wyczyszczenie wszystkich atrybutów tekstu i ujednolicenie, ale przyniesie nam to więcej pracy – tracimy wszelkie kursywy i wytłuszczenia, które musimy ponownie pojedynczo nanieść.

Dlatego:

  • po zaznaczeniu całości tekstu wybieramy najprawdopodobniej najczęściej użyty styl
  • po zaznaczeniu najlepiej ustawić użytą w niej czcionkę, eliminując naleciałości z worda
  • to samo robimy z kolorem, wielkością czcionki, podkreśleniem można też wyłączyć domyślnie style znakowe

Tym sposobem nie tracimy atrybutów tekstów takich jak italic czy bold. Dzięki temu też nie musimy co akapit walczyć z różnymi problemami, a wprowadzone zmiany znacznie przyspieszają łamanie tekstu. Pozostaje nam nadawać style do odpowiednich części i układać tekst na łamach.

Skład i łamanie tekstu cennik

Często stosowaną jednostką rozliczeniową np. przy składzie książek jest arkusz wydawniczy – jest to 40 000 znaków. Pozwala on oszacować cenę bez zobaczenia materiału, oczywiście dobrze też zapytać o tabele, zdjęcia, wykresy – rzeczy które nie są przeliczalne na znaki, a wydłużają czas pracy.

Skład książek w koedycji to najczęściej naniesienie tłumaczenia na specjalnie przygotowany layout książki w InDesignie. Różni się pod kilkoma względami od standardowego składu książki. Kiedy stosujemy koedycję? Przy wydaniach książek w innych językach – pozwala to na oszczędność i niemal identyczne przygotowanie publikacji.

Przede wszystkim:

  1. Wszelka kolorowa grafika jest zgrupowana do osobnej warstwy – nie puszczamy jej do druku, klient nawet nie dostarcza jej źródeł. W drukarni mają gotowe 4 płyty z oryginalną kolorową grafiką, na które jest nanoszona 5 płyta – tekst tłumaczony.
  2. Jak wynika z punktu pierwszego by umożliwić odpowiedni druk tekst w całej publikacji nie jest standardowo blackiem, ale osobnym kolorem (również 100k), który dołącza się do CMYK.

Przy okazji takiego składu koedycyjnego rodzi się kilka zagrożeń:

  1. Musimy sprawdzić czy grafika nie znajduje się na warstwie tekstowej i vice versa.
  2. Musimy sprawdzić czy cały tekst jest dodatkowym kolorem
  3. W żadnym przypadku tekst nie może pokrywać się z grafiką – zwłaszcza trzeba odpowiednio ustawić zdjęcia oblane tekstem. Uwaga na tabelki! Gdy mają kolorowe linie – nie możemy ich ruszyć.
  4. Co zrobić z białym tekstem np. nagłówkiem tabeli? Najczęściej umieszczamy go jako maskę – do druku idzie czarny prostokąt z dodatkowego koloru z wyciętymi białymi literami.
  5. Wyzwaniem jest przygotowanie takiej typografii, aby zajmowała podobne miejsce w składzie co oryginalny tekst – jak wiadomo język polski wymaga nieco więcej wyrazów do określenia danego tematu niż angielski.
Koedycja - skład ksiązki

Koedycja – skład ksiązki